Dziennikarze pojawiali się na frontach wojen już od dawna, ale za pierwszą wojnę „medialną” uchodzi konflikt zbrojny w Wietnamie z lat 1957-1975. Reporterzy wojenni pojawiali się już nawet na frontach pierwszej i drugiej wojny światowej. Samo lądowanie aliantów w Normandii relacjonowało około 40 dziennikarzy.

Prawdziwy rozwój dziennikarstwa wojennego przyniosła jednak dopiero wojna wietnamska. Szacuje się, że jej przebieg relacjonowało blisko 500 reporterów wojennych, oczywiście przede wszystkim amerykańskich. Jedni pisali jedynie ogólne informacje, siedząc w hotelu w Sajgonie, inni szli na pierwszą linię frontu u boku żołnierzy.

Miało to oczywiście swoją cenę – aż 138 dziennikarzy poniosło śmierć w trakcie wykonywania swoich obowiązków zawodowych (dla porównania podczas I wojny światowej w trakcie wykonywania pracy zginęło 2 dziennikarzy, a w trakcie II – 63). Od czasów wojny w Wietnamie każdy kolejny konflikt relacjonowało już coraz więcej korespondentów wojennych i coraz więcej z nich ponosiło śmierć. Tylko w ciągu ostatnich 20 lat w różnych zakątkach świata zginęło ponad tysiąc pracowników mediów.